|
Pierwsza część opowiadania ^^ proszę przymknijcie oko na wszelkie błędy :* W tym opow. występuje zmyślony przez mnie zespół składa się z 4 członków : Kim RyeoWook [24L.] (leader) , Kim Ji Yeop (Kevin)[23L.], Choi Young Hak (Kan) [19L.] i Park HyungShik[19L.] (maknae). Nazywa się F.Cuz. Nazwy nie wymyślałam, bo ona już istnieje ale takiego zespołu nie ma xD W pierwszej części będzie kilka wyjaśnień i trochę pogmatwane ^^ Ale mimo to życzę miłego czytania :*
LOVE STORY Część 1 - "You give me a heart break"
-Onew!- krzyknęła dziewczyna odrywając się od ściany kiedy Jinki wyszedł z garderoby. Podszedł do niej z rękami w kieszeniach. Przez chwilę nic nie mówiła. Stała tak i patrzyła w jego ciemne źrenice które nie patrzyły na nią. Zbierało jej się na płacz. W końcu objęła go gwałtownie. -Nie zostawiaj mnie więcej... Robię wtedy głupie rzeczy.- powiedziała cicho w jego klatkę. On wciąż stał sztywno. Dziewczyna zastanawiała się... "Czyżby Rye już mu powiedział o wszystkim...? - Onew! - odsunęła się nieznacznie by spojrzeć na niego. -Powiedz coś! - On jednak tylko strącił jej ręce z siebie. -Powiedz mi co się stało. - zacisnęła dłonie na jego koszulce i oparła głowę na klatce, zacisnęła oczy przez co wypłynęły jej łzy. -Key...- zaczął - On... Chce Ci się oświadczyć. Zgodzisz się?- Ulżyło jej. Rye nic mu nie powiedział... Jeszcze -.- -Onew...- spojrzała na niego i puściła koszule. - A myślisz, że zgodziła bym się?- -Właśnie nie wiem. - spuścił wzrok w podłogę. -Oczywiście, że nie.- Ujęła jego twarz w dłonie i uniosła by znów na nią patrzył. -Wciąż go nosisz? - Jej wzrok utkwił na wisiorku który spoczywał na jego szyi. Dała mu go zanim wyjechał...
~Wspomnienie...
-To... do kiedyś.- Oboje stali przed domem jej przyjaciółki o 5:00 rano. Onew przyjechał specjalnie by się z nią pożegnać po tym jak pokłócili się w Hotelu o Key'a. Dziewczyna chciała już iść ale Onew złapał ją za rękę. -Zaczekaj.-przybliżył się do niej - pamiętasz jeszcze, że tamto "pożegnanie" w hotelu mi nie wystarcza. O ile można to nazwać pożegnaniem... ~Wspomnienie w wspomnieniu... Kilka godzin wcześniej w Hotelu~ -Może pożegnaj się z nim.- usłyszała głos Taemin'a zza siebie. -Wolę nie.- odpowiedziała patrząc na lekko uchylone drzwi pokoju Onew'a. Była na niego zła za zakład o którym się dowiedziała. Założył się z Key'em - "u Kogo Będzie nocowała Mika?" . Wygrał Key. Mika nocowała w jego pokoju a Taemin'a wysłał do rodziców by być z nią sam na sam. Taemin o wszystkim jej powiedział. Mimo iż Key i Onew zabronili mu o tym jej mówić. Onew znów był zły na Mikę za to, że spała u Key'a. On jednak nie wiedział, że był to tylko przypadek... -Tak uważasz czy tak czujesz?- Zapytał jeszcze Taemin nim zamknęły się drzwi windy za którymi zniknął i pojechał z walizką Miki sam w dół. Mika odważyła się w końcu lekko pchnąć drzwi pokoju Jinki'ego i weszła do środka. On siedział na łóżku więc usiadła obok. Nabrała powietrza by coś powiedzieć. -Nie musisz nic mówić.- zaczął Onew. - Po prostu zjedź na dół i powiedz Taemin'owi, że miło się ze mną pożegnałaś.- JinKi opadł na łóżko. - O co Ci chodzi? To ty zakładasz się o jakieś głupstwa z Key'em i to ja powinnam być na Ciebie wściekła a nie ty ma mnie!- Wrzasnęła. -NIE!?- podniósł się nerwowo.- Nie powinienem być na Ciebie zły? A ty jesteś taka święta?- lekko ją szturchnął w ramie. -O co Ci chodzi?- powtórzyła pytanie Mika, ale zaczęła domyślać się o co chodzi... - Wyobraź sobie że jak z tobą rozmawiałem z tobą przez telefon, nie rozłączyłaś się przez co słyszałem twoją rozmowę z Key'em. O tym ze byłaś naga, że Cie dotykał, że ty weszłaś mu do prysznica. WSZYSTKO! I nie tłumacz się. Choć prawdopodobnie nawet nie masz zamiaru więc idź już!!!- odwrócił się do niej plecami. Mika wstała i powoli w szoku wyszła z pokoju. On miał racje... Nie wie tylko o pewnej ważnej rzeczy...~
Wspomnienie ciąg dalszy o 5:00 rano... -Zaczekaj.-przybliżył się do niej - pamiętasz jeszcze, że tamto "pożegnanie" w hotelu mi nie wystarcza. O ile można to nazwać pożegnaniem.- -A co ty byś chciał? Super transparent z napisem "Żegnaj Onew! Myj zęby!" -Nie no, chodzi mi...- przerwał i chwile się zastanowił - Ej! Czy ty chciałaś mi przez to powiedzieć, że jedzie mi... - -NIE!! - szybko mu przerwała - Jest piąta nad ranem, jestem zmęczona, a to była jedyna rzecz jaka przyszła mi do głowy. -Nie ważne. Chodzi o to, że chciałem Cię jeszcze przytulić zanim się rozstaniemy....- Objął ją czule -... i powiedzieć że Ci wierzę. -Ale w co?- zdziwiła się Mika. -Przecież ja Ci nic nie mówiłam. -Chodzi o to z Key'em. Musiała być jakaś przyczyna że tak się stało. -Właśnie! - odczepiła sie od niego i zaczęła nawijać. - wszystko przez to przeterminowane lekarstwo Taemin'a. Leżało, a ja myślałam że to zwykła woda. Napiłam się i bum! Nie pamiętam nic. A Key'a to ja rozumiem. Zachował się normalnie tak jak by się każdy zachował. A ja? Ja nie chciałam... nie wiedziałam...- zaczęła sie jąkać . JinKi tylko patrzył na nią z lekkim uśmiechem, przybliżył się do niej i przytkał jej usta swoimi. -Już mówiłem.- powiedział kiedy na moment przerwał pocałunek. - Wierzę Ci.- i z powrotem przywarł do niej usta. -Jeszcze się się zobaczymy. Przysięgam.- Odezwał sie po jakiejś chwili. -mhm...- mruknęła smutno. Przypomniało jej sie, że w Hotelu Key powiedział jej to samo...
~Kolejne wspomnienie w wspomnieniu.- W Hotelu. Kilka godzin wcześniej~
Zanim Mika postanowiła wejść do pokoju Onew'a, była pożegnać się z Key'em...: Mika weszła do pokoju Taemin'a i Key'a. Taemin przyszedł z nią po walizki, a Key siedział na łóżku. -Co się dzieje?- zapytał ale Mika nie odpowiedziała tylko podała walizkę Taemin'owi. -Mika miała tu nocować ale okazało się że może zostać na jakiś czas u przyjaciółki.- wytłumaczył mu Taemin. -To już nie będziemy się widzieć?- Key wstał z łóżka. Mika chciała wyjść ale Key złapał jej dłoń. -Too...Wy się pożegnajcie a ja zaczekam na zewnątrz.- Taemin opuścił pośpiesznie pokój razem z walizką. -Co Ci się stało? Dlaczego się do mnie nie odzywasz? - zapytał po chwili ciszy. Mika stała nieruchomo tyłem do niego a on wciąż trzymał jej dłoń. -Nie ważne. Mogę już iść? Chce się pożegnać z resztą.- Key jednak pociągnął ją by się odwróciła i objął. -Jeszcze się zobaczymy. Przysięgam. -A może ja nie chce się z toną zobaczyć. -Przestań!- krzyknął ściskając ją mocniej. -A co jeśli Cie Kocham?- Nic nie odpowiedziała.- Czy wtedy będziesz chciała mnie zobaczyć? -To nic nie zmieni. Dalej zostaniesz sobą. -A co takiego jest złego we mnie? -Twoje głupie pomysły! -Powiedz jakie! Powiedz co Ci nie pasuje! Zmienię to...- lekko załamał mu się głos. -Nie. Puść mnie!- zaczęła się szarpać ale on dalej trzymał przez co przewrócili się na podłogę. - Zejdź ze mnie! Jeśli będziesz mnie tak trzymał to nic Ci to nie da. -Nie puszcze Cie dopóki mi nie powiesz o co Ci chodzi. -Dobra! Chodzi o ten zakład z Onew'em. -Kto Ci powiedział?- Zluźnił uścisk.- Taemin pewnie.- wstał i ruszył w stronę drzwi. -NiE!- wstała za nim, chwyciła go za ramiona i pociągła w skutek czego usiadła na łóżku, a on w jej kroczu. trzymała go za szyję. -Co chcesz zrobić? -Mam ochotę mu przywalić! Mówiliśmy mu, że ma się nie wtrącać. -Właśnie. Co mam zrobić żebyś się zachowywał tak jakbym Ci tego wcale nie powiedziała? Żebyś nic nie robił Taemin'owi. -Ty musisz zapomnieć o tym zakładzie i zachowywać się tak jakby go nie było. -Dobra.- puściła go i popchnęła by móc wstać.- To pa.- podeszła do drzwi i lekko otworzyła ale Key je zamkną, odwrócił ja do siebie, przywarł do drzwi i gwałtownie zaczął całować. Od razu wsunął język do jej ust przez co cicho jęknęła. Po jakichś 10 sekundach przestał bo ktoś otworzył drzwi i popchną Mike na Key'a. To był JongHyun. Później pożegnała się z Minho i Jongiem, Onew'em, a na końcu z Taeminem który jako jedyny odprowadził ją do taksówki. Lubiła ich wszystkich ale Z Onew'em i Key'em było inaczej. Wszyscy byli dla niej bardzo mili i zaoferowali pomoc kiedy nie miała mieszkania...
Wspomnienie ciąg dalszy o 5:00 nad ranem...
-mhm...- mruknęła smutno. -Coś sie stało? - Zapytał Onew. -Nie nic. Napewno się zobaczymy.- Wtuliła sie w niego. -Jakie to słodkie.- odezwał się po chwili. Opierał policzek o głowę Miki. -Co jest takie słodkie? - Bo jesteś taka mała i chudziutka. Mógłbym Cie tak wziąć i całą i chować w ramionach.- ścisną ją trochę mocniej.- Chciał bym Cie zabrać i mieć tylko dla siebie. -Szkoda że ja nie mogę Cię mieć tylko dla siebie.- -Jak to nie?- spojrzał na nią. -Wystarczy tylko słowo a będę cały twój. -Tak... Tylko co to za słowo- Mika stanęła na palcach i dotknęła jego ust swoimi. JinKi uniusł ją, a ona owinęła nogi wokół jego bioder. Trzymał Mike za uda żeby mu nie spadła. -Powinnam już iść. Jest po piątej. -Zostań jeszcze chwilę.- -Jestem zmęczona. Zachowujesz się jakbyśmy mieli się nie widzieć pół roku.- Nastąpiła cisza, a Onew mocniej ją przytulił i zacisnął pięści na jej plecach. -On...- -Cii...-przerwał jej. Podniósł i ścisnął mocniej. -Onew, to... mnie boli...- zluźnił uścisk. -Przepraszam ale to wciąż mi nie wystarcza.- puścił ją całkowicie. Mika zdjęła swój naszyjnik z pół księżycem, uniosła dłoń Onew'a i włożyła w nią ten naszyjnik. -Oddasz mi go gdy uznasz, że nie jest Ci już potrzebny.- Odwróciła się i weszła do klatki Hiry (przyjaciółki). I faktycznie... Nie widzieli się pół roku.
Koniec wspomnień (nareszcie)~
-Wciąż go nosisz? - Jej wzrok utkwił na wisiorku który spoczywał na jego szyi. Dała mu go zanim wyjechał. JinKi zdjął go, uniósł dłoń Miki i włożył w nią. -Nie potrzebuję go już. Jest mi potrzebny tylko wtedy gdy nie ma Cię przy mnie. Dawaj mi go zawsze gdy będziemy się rozstawać.- przytulił ją.- ale, Ja... nie chce go już nigdy dostać...
****************
Po tym jak Onew wrócił do studia nagraniowego, Mika zastanawiała się nad tym czy jest z Onew'em czy nie? I co się stanie jeśli Rye powie mu o "Tym" zdarzeniu... Przez te pół roku rozłąki, Mika poznała w klubie Kim RyeoWook'a. Nie wiedziała że Rye należny do zespołu i zna Onew'a. W chwili uniesienie przeżyła z nim swój pierwszy raz... O którym Rye chce powiedzieć Onew'owi. "Czemu akurat zespół Onew'a i Rye muszą nagrywać razem płytę."- myślała siedząc na jednym z foteli i czekając aż całe SHINee i F.CUZ wyjdzie ze studia.
Druga część pojawi się jak najszybciej ^^ Bo mam weeeeeene :P I dziękuję za przeczytanie :*:*
Głosuj (0)
|