Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
LOVE STORY - Część 3 - "I don't want"

MiNam-Story

:: minam ::

LOVE STORY - Część 3 - "I don't want"

Ciężko mi to poszło ale... JEST XD Dziękuję za komentarze ^^ Cieszę się że ktoś to czyta :*:*

Więc... Przepraszam za moje błędy, które po poprawianiu pewnie i tak są xP I Miłego czytania  :*:*

 


 

LOVE STORY
Część 3 - "I don't want"

       -Shi...Ja...- Rye puścił Lee i zszedł z łóżka. Podszedł do HyunhShik'a, złapał go za ramię i wyszedł z nim z pokoju.
-Co ode mnie chciałeś?
-Nie mogłem zasnąć i pomyślałem, że razem możemy popatrzeć na jakiś film.
-Shi...- Wzdychnął - Ja...- przetarł twarz i starał się coś powiedzieć...
-Rozumiem. - przerwał jego męczarnię HyungShik - Nie masz teraz czasu.- spuścił wzrok i odwrócił się.
-Shi, poczekaj. Odprowadzę Cie do twojego pokoju.-

         -Hyung...- zaczął niepewnie młodszy kiedy stali już pod drzwiami jego pokoju.
-Hm...?
-Czy ty... mógł byś...Pokochać chłopaka?- wykrztusił wreszcie Shi.
-To trudne pytanie.- Podrapał się w czubek głowy. - No nie wiem, wszystko mogło by się zdarzyć.-
-To znaczy, że tak?- Shi spojrzał na Wook'a przymrużając oczy.

-Shi, dlaczego zadajesz mi takie pytania? Myślisz, że kocham Onew?- prychnął i zaśmiał się krótko.
-Niee...- Shik uciekł szybko wzrokiem, otworzył drzwi i zamkną się w swoim pokoju.
  Rye ciężko wzdychnął po czym wrócił do swojego pokoju. Onew dalej leżał w takiej samej pozycji w jakiej go pozostawił. Dłonie leżały mu nad głową a łydki zwisały z łóżka. Różnicą było tylko to, że miał zamknięte oczy i spał jak dziecko.
   Rye oparł się o drzwi i patrzył na śpiącego Onew. Zastanawiał się co Chciał mu takiego powiedzieć o HyungShiku zanim tu wszedł.
   Odszedł od drzwi, okrył Lee kocem, zawisł nad jego twarzą i lekko cmoknął w czoło. Obiecał sobie, że pocałuje go w usta tylko wtedy, kiedy Lee będzie tego świadomy.
  Położył się w poprzek łóżka na poduszkach i również zasnął.

       W pokoju było słychać tylko ciche pomruki przebudzającego się chłopaka. Okna były przysłonięte zasłonami. Było ciepło i duszno przez co Kan leżał na kołdrze w samych bokserkach. Gwałtownie podniósł się i usiadł z brzegu łóżka z rozczochranymi włosami.
-Za...ciepło...- wymamrotał zaspany. Wstał, odsłonił zasłony i otworzył okna. Wyszedł z tej duchoty przejść się po korytarzu. ( Wcześniej zakładając koszulkę i dresowe spodnie.)
-Shik...? - Zatrzymał się przy chłopaku który siedział skulony na ziemi, pod ścianą na korytarzu. Dało się usłyszeć, że płakał. - HyungShik. - powtórzył bo wcześniej nie zareagował. Shi uniósł twarz i spojrzał na Kan'a. Miał wilgotne policzki, które świeciły się od odbijającego światła. Patrzył zaczerwienionymi oczami od łez jak zbity pies.
-Co się stało? Dlaczego płaczesz?- uklęknął naprzeciw niego , kładąc dłonie na jego kolanach.
-Sam nie rozumiem... - przetarł sobie jeden policzek dłonią - wczoraj widziałem ich razem.- pociągnął lekko nosem.
-Znaczy się ... Tą dziewczynę o której wczoraj mi mówiłeś?- nie był pewien Kan. - Z jej... em... nowym chłopakiem? - Shik skinął głową.
-Nie mogłem zasnąć... to...-
-ONEW! Chodź że! Spóźnimy się! - przerwał mu głos dochodzący zza rogu który jak się okazało za chwilę, należał do Kim RyeoWook'a. Miał niezadowoloną minę która zaraz na widok Park HyungShik'a zniknęła.
-Shi?- podbiegł do nich. - O co chodzi?- zapytał i przykucnął przy nim głaskając jego włosy.
-Chodzi o dziewczynę. - Kan wyręczył Shik'a z odpowiedzi.
-Aa.. - Rye wstał.- One zawsze przynoszą jakieś problemy.-
-Ty lepiej idź bo się spóźnicie. - Kan zignorował to co powiedział Wook.
-WooooooKki! - zawołał Onew wychodząc również zza rogu ze swoim kacem. -Czy ty skakałeś mi po głowie? - Onew rozmasowywał sobie palcami skronie. HyungShik odwrócił wzrok. Kan to zauważył. Zaczął coś podejrzewać... Ale nie był pewien swojej teorii.
-Chodź!- Rye podszedł do cierpiącego Lee i pociągną za ramię w stronę windy.- W busie napijesz sie wody i damy Ci coś przeciw bólowego.- weszli do windy i zjechali na dół.
-Shik.- Kan chwycił HyungShika delikatnie da podbródek i odwrócił do siebie. - Jesteś za coś zły na JinKi'ego? Chodzi o Rye?- Zapytał w prost to co chodziło mu po głowie.
-Niee... - Ożywił się Shi.- Nie...- powtórzył ciszej pod nosem.
-Dajmy na to, że ci wieżę. Chodź coś zjeść i przestań płakać.- Kan obtarł mu drugi policzek.
-Jak to " Dajmy na to" ?! - oburzył się Shik.
-Nic. Chodź lepiej.- Kan wstał i poszedł przodem, a Shi podreptał za nim.

 

[Kim RyeoWook i Lee JinKi - przerwa w nagraniu]

-Onew... Co jest z tobą?- zapytał Rye siadając obok Lee na kanapie.- Jesteś jakiś taki... nieobecny.-
Onew patrzył przed siebie a Rye na niego.
-Bo dzisiaj śnił mi się dziwny sen. Z Tobą.- Onew nerwowo bawił sie rękami.
-Jaki sen, JinKi?
-On jest dosyć... dziwny...
-Mów Lee- Wook lekko szturchnął Onew.- Jak zacząłeś to mów. to tylko sen.
-Śniło mi się że leżeliśmy razem na łóżku... to znaczy ... Ty leżałeś na mnie... I ... gładziłeś mnie rękami a później... trzymałeś za dłonie...- To wszystko ciężko przechodziło mu przez gardło.
-Lee..- przerwał mu Rye. Zaczerwieniony Onew spojrzał na niego.- To... wcale nie był sen..- Teraz Jinki całkowicie zbladł. Sam nie wiedział dlaczego, zebrało mu się na płacz. Patrzył raz w jedno oko przyjaciela, raz w drugie.
-Onew...- Rye położył dłoń na policzku JinKi'ego.
-Zostaw!- JinKi odtrącił rękę Wook'a.- Wykorzystałeś momenty mojej nietrzeźwości ... Ja... Nie mogę uwiżyć.- rozpłakał się... to go przerastało. Nie wyobrażał sobie Rye... -Nie...- Mimo to chodziły mu po głowie różne wizje.(...)
-Onew, przepraszam...Ja...- Rye chwycił Lee za ramię.
-Nie dotykaj mnie!- wrzasnął i wstał. podszedł do drzwi, chwycił za klamkę, ale zanim wyszedł rzucił jeszcze- Nie chcę tej piosenki...

 

     Tak jak powiedział Onew, nagranie zostało chwilowo wstrzymane. Chwilowo, gdyż wytwórnia nie może już wycofać tego kawałka. Postanowili poszukać kogoś innego do duetu z RyeoWook'iem.
     Siedzieli cicho w wanie. JinKi patrzył w prawe okno, a Rye w lewe. Samochód zatrzymał się pod Hotelem w którym obecnie zatrzymało się F.Cuz
-Menadżer kazał przywieść was tu obu. - zawiadomił kierowca.
-Co?- zajęczał Onew - Chce iść do siebie!
-Panie Lee, ma pan odebrać dla Menadżera jakieś papiery które ma Kevin- wyjaśnił kierowca.
-Oh! - wzdychnął głośno i otworzył drzwi.
-Hyung!- z hotelu  wybiegł uradowany Shik.- Nie uwierzysz!- dobiegł do Rye i uwiesił się mu na szyi.
-Co, Shi?- Wook oparł się o samochód bo młodszy nie o mało by go przewrócił.
-Będziemy śpiewać razem w duecie ^^- HyungShik odkleił się od Rye. Onew jakby oświeciło i spojrzał w ich stronę.- Wiem, że napisałeś to dla Onew, ale on podobno zrezygnował. Menadżer do mnie dzwonił. - Shik nie wiedział że Onew stoi obok nich. Rye spojżał na Lee, a ten odwrócił wzrok i wszedł do hotelu.
-Shi... Jesteś beznadziejny.- Kim przesunął go , by zszedł mu z drogi i ruszył w stronę Hotelu.
-Hyung!- Shi poszedł za nim i lekko ciągnął go za koniec koszulki.- Co ja zrobiłem?
-Wkurzasz mnie.- odpowiedział oschle Rye, odwracając się i odtrącając rękę Shi. - Przeszkadzasz mi młody. Spadaj.- Wook wszedł w końcu do Hotelu zostawiając HyungShika w osłupieniu.

-Przecież zawsze było dobrze . Co mu się stało? - Zastanawiał się Shik.

RyeoWook załapał się jeszcze na tę samą windę co Onew.
-Napisałeś ja dla mnie?- zaczął JinKi opierając się o ścianę windy. Rye stał do niego plecami.
-Tak.- odpowiedział krótko i spokojnie.
-Nie wiedziałem nawet, że to Ty ją napisałeś a co dopiero , że dla mnie.- przez chwilę było cicho. Onew podszedł do Wook'a i objął go od tyłu, łapiąc samego siebie za rękę na jego brzuchu. oparł głowę na jego plecach, a Rye przymknął oczy.
-Dziękuję.- odezwał się Lee.
-Ja też dziękuję i przepraszam.
-Powiedz Wookki.- winda otworzyła się , a po chwili zamknęła z powrotem. Stała w miejscu. - Czy nie może być tak jak dawniej? Co się nagle stało?
-Kiedy przebywaliśmy ze sobą , miałem często ochotę Cię przytulić, zacząłem lubić Cie inaczej. Miałem dziwne myśli, patrząc na twoją śpiącą twarz. Nigdy nie robiło to na mnie większego wrażenia, ale od jakiegoś czasu to się zmieniło.- odpowiedział mu bez zawahania.
 Onew dziwnie sie czuł, kiedy tego słuchał, przez co ściskał Rye mocniej.- I muszę Ci coś powiedzieć ważnego. Zastanawiam sie kogo bardziej znienawidzisz...-
-To powiedz o co chodzi.- Lee zluźnił uścisk. Rye chwycił jego dłonie i odwrócił się do niego przodem.
-Chodzi o Mike. Kiedy byłem w Japonii, spotkałem ją w klubie i... nawet polubiłem. Rzem wyszliśmy i spędziliśmy noc w moim mieszkaniu.- Onew zacisnął wargi i odwrócił wzrok. Jemu nigdy nie pozwoliła, zawsze się wykręcała. Key już ją dotykał, teraz Rye zrobił "To z nią pierwszy...
-Onew, Ja nie wiedziałem , że wy...-
-Nic nie szkodzi.- przerwał mu JinKi
-Co?! - Rye dalej trzymał dłonie Lee, których o dziwo nie zabrał.
-Tak miało być. Od dawna świat pokazywał mi , że ona nie jest dla mnie.- Onew zbliżył się do Rye przez co ten oparł się o ścianę.- pamiętasz nasza ostatnią rozmowę na schodach?- Rye tylko skinął głową.- Chyba rzeczywiście jej nie kochałem.- dokończył Lee.
-I nie jesteś na mnie zły? - zwątpił jeszcze Kim.
-Tylko jeśli mnie przytulisz.- powiedział z poważną miną. Rye uśmiechną się i niepewnie objął młodszego.
-I nie czujesz się dziwnie kiedy tak robię? - Rye delikatnie głaskał go po plecach.
-Nie.- odpowiedział, mimo to przechodziły go ciarki.
-A tak?- Kim cmoknął szyję JinKi'ego którego ciało nawiedziła gęsia skórka.
-Nie...- Onew oparł dłonie na ramionach Wook'a i odsuną go nieznacznie od siebie. Dłonie RyeoWook'a powędrowały zaś na biodra młodszego.
-a teraz?- Rye dotknął ust Lee swoimi. Przejechał językiem po jego dolnej wardze.
-Teraz... może troszkę.- policzki Onew lekko poczerwieniały.
-Mam przestać?
-Nie- odpowiedział pospiesznie - Przyzwyczaję się.-
-Czy to znaczy, że... Jesteśmy razem?- Onew nic nie odpowiedział. Uśmiechną się, nacisnął przycisk by drzwi windy się rozsunęły.
-Chodź.- pociągną Wook'a za rękę i poprowadził do jego pokoju.

 


 Ciąg dalszy ... nie powiem że za niedługo bo później nie dotrzymam słowa :D a mam baaardzo ograniczony komputer :P

 


Głosuj (0)
MiNam 13:21:00 10/08/2011 [Powrót] Komentuj

|| Taemissyou ||
No... podoba mi się:)!
U mnie nareszcie news -- szajniacy.blog.onet.pl
nat2.net.e-net24.pl || IP: 46.151.23.2
brak www || data: 21:26:08 23/08/2011
|| Yumi ||
Aaaa
Śliczne, ale dlaczego koniec w takim momencie ja się pytam ;)
Pisz pisz 4 cz bo czekam ^^
095160118049.swietochlowice.vectranet.pl || IP: 95.160.118.49
brak www || data: 22:05:06 14/08/2011
|| Evi ||
Shik x Kan, to coś pięknego. Pokochałam dzięki tobie ten paring, więc błagam, żeby im wyszło dobrze i byli razem <33
Opowiadanie naprawdę świetne, naprawdę wciąga. Czekam na następną część. <3
89-72-245-35.dynamic.chello.pl || IP: 89.72.245.35
brak www || data: 21:08:58 13/08/2011
|| decay ||
Było kilka dość kłujących błędów, ale tylko kilka, więc je pominę.
Cieszę się, że już nie odmieniasz Onew.

Rye x Onew... Dość ciekawy paring. Zobaczymy co będzie dalej. Życzę weny i wytrwałości.
aasv106.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.5.233.106
brak www || data: 13:35:05 13/08/2011
|| HiRa ||
Ja chce wiedzieć co ma zamiar zrobić Onew :D
Onew...nie ładnie.
Niegrzeczny , minam uważaj na niego w domu
zalogowany || IP: zalogowany
http://HiRa.id.joe.pl/ || data: 09:24:57 13/08/2011
|| wspaniała kuchareczka. ||
czekam na dalej ! :3
< 3
system8589174188.ptvk.pl || IP: 85.89.174.188
brak www || data: 19:37:22 11/08/2011
|| Lilyth ||
Muszę przyznać, że takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam :)

szkoda mi Shi...Najgorsza jest miłość nieodwzajemniona, ale... odnoszę wrażenie, że niejaki pan Kan się tak nieświadomie zakręca :)I być może zreanimuje złamane serduszko :)

Czekam na kolejną notkę :*
as2-89.poznan.dialup.inetia.pl || IP: 62.148.74.89
brak www || data: 22:58:51 10/08/2011
|| chibichan ||
jgvasdgvasgdjvasjdvjasdv
dbahdba
JAK MOGŁAŚ PRZERWAĆ W TYM MOMENCIE? No jak? ajvsdghwvdfab YH! Mega *_*
public93195.xdsl.centertel.pl || IP: 188.47.236.11
brak www || data: 17:46:13 10/08/2011